Osobiste opowieści o kolorach·01 Kolor wina Bordo, burgund i głęboka wiśnia tworzą paletę spokojniejszą od czerwieni, lecz równie wyrazistą. Kolor wina dobrze łączy się z różem, błękitem i granatem, a przy tym potrafi zastąpić klasyczne neutrale. Nowy neutral Od kilku lat obserwujemy prawdziwą zmianę warty w palecie kolorystycznej, która pojawia się na wybiegach, w magazynach mody, a później oczywiście na ulicach. Kolor wrócił na dobre, nie jako krzykliwy dodatek, ale pełnoprawna część codziennej garderoby. Z przyjemnością patrzę, jak zmienia się ulica, nabierając koloru, swobody i różnorodności. Dominacja czerni i szarości zdecydowanie się skończyła. Nie oznacza to, że z nich rezygnujemy, ale przestały być jedynym bezpiecznym wyborem. Dziś ich miejsce coraz częściej zajmują głębokie, nieoczywiste odcienie, które równie łatwo można ze sobą łączyć. Do najpiękniejszych należy dla mnie paleta inspirowana winem: bordo, burgund, marsala, buraczkowy, rosewood, brunatna czerwień, karmin czy głęboka wiśnia. Obok nich pojawiają się przygaszony róż, blush, rdzawy pomarańcz, nude, tytoń, karmel i camel. Wszystkie te barwy dobrze ze sobą współpracują i mogą stworzyć podstawową paletę garderoby na wiele sezonów, niezależnie od pory roku. Kolor wina przestał być jedynie sezonową modą. Stał się czymś w rodzaju nowego neutralu, mniej oczywistym niż czerń, bardziej zmysłowym niż brąz i zdecydowanie ciekawszym niż klasyczna szarość. Miękkie, nasycone połączenia Wszystkim kobietom, którym czerwień wydaje się zbyt krzykliwa albo zbyt odważna, polecam właśnie bordo, przygaszony buraczkowy lub rosewood. Są spokojniejsze, ale niepozbawione mocy. Mają charakter, dodają twarzy światła i nie pozwalają stylizacji pozostać niezauważoną. Latem, dla uzyskania lekkości i świeżości, kolor wina można łączyć z różem, brzoskwinią, terakotą, pudrowymi odcieniami i kolorem blush. Takie zestawienia mają w sobie coś malarskiego, są miękkie, nasycone i bardzo kobiece, ale dalekie od przesadnej słodyczy. Bordo spotyka błękit Szczególnie piękne i bardzo aktualne jest dla mnie połączenie wine & blue. Kolor wina zestawiony z błękitem, spranym niebieskim, denimem, kobaltem lub granatem nabiera zupełnie nowej energii. Błękit odbiera mu ciężkość, a bordo dodaje niebieskiemu głębi i szlachetności. To zestawienie nie jest oczywiste, ale właśnie dlatego wygląda tak interesująco. Można zacząć spokojnie: od niebieskiej koszuli połączonej ze spodniami lub spódnicą w kolorze wina. Można również odwrócić proporcje i do granatowej albo błękitnej stylizacji dodać bordową torbę, pasek czy buty. Dla odważniejszych świetne będzie połączenie intensywnego błękitu z głębokim burgundem. Cóż za wyraziste połączenie, nowoczesne i mające naprawdę dużo charakteru. Monochromatycznie po zmroku Wieczorem polecam natomiast total look, czyli zestawienie monochromatyczne. Różne odcienie jednego koloru można urozmaicić fakturami: miękką wełną, połyskującym jedwabiem, zamszem, skórą czy transparentną tkaniną. Taki zestaw wymaga konsekwencji, ale efekt jest niezwykle elegancki, zmysłowy i bardzo współczesny. Zimą do tej palety naturalnie dołączają granat, czekoladowy brąz i głęboki niebieski. W połączeniu z kolorem wina dodają stylizacjom wyrafinowania, ciężaru i szyku. To kolory, które nie potrzebują wielu ozdób; najlepiej wyglądają wtedy, kiedy pozwolimy im po prostu ze sobą rozmawiać. Zdjęcia: Album di Famiglia, Dinosaur Designs, Bazaar UK, Chanel, Pinterest, Bottega Veneta, The Row, Rachel Comey, Max Mara i Tod’s.